Uwaga! W sobotę PKO Gdynia Półmaraton. Sprawdź zmiany w organizacji ruchu.
Co nowego

Paraliż na Babich Dołach. Kierowco, patrz na znaki!

Zablokowana pętla autobusowa przy plaży na Babich Dołach to wina kierowców, którzy ignorują zakaz wjazdu - problem nasila się w szczycie sezonu turystycznego, fot. Przemysław Kozłowski

Zablokowana pętla autobusowa przy plaży na Babich Dołach to wina kierowców, którzy ignorują zakaz wjazdu - problem nasila się w szczycie sezonu turystycznego, fot. Przemysław Kozłowski

Zalew samochodów na dobre zablokował dojazd na plażę na Babich Dołach. Na tyle skutecznie, że w szczycie sezonu nie dotrze tam nawet… komunikacja miejska, czyli jedyne rozwiązanie na letnie korki. ZKM Gdynia z konieczności zawiesza przystanki w sąsiedztwie plaży, a skala problemu jest tak duża, że Straż Miejska apeluje do kierowców o rozsądek i stosowanie się do znaków.


O tym, że plaża w Babich Dołach to wyjątkowe miejsce na letni wypoczynek nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba. Mniejszy ruch niż w Śródmieściu czy Orłowie, bardziej „dzikie” wybrzeże, widok na pozostałości po charakterystycznej torpedowni, a przy tym stanowisko ratownika – to część powodów, dla których gdynianie i mieszkańcy sąsiednich miejscowości chętnie wybierają to miejsce na plażowanie podczas wakacji.

Jedna droga, wielu chętnych


Chętnych jest na tyle dużo, że dojazd nad morze w sezonie jest co najmniej kłopotliwy. Nad plażą w Babich Dołach wprawdzie znajdziemy parkingi, ale w słoneczne dni liczba kierowców zdecydowanie przekracza liczbę dostępnych miejsc - podobnie, jak przy innych popularnych kąpieliskach.

Do kąpieliska prowadzi tylko jedna droga – główna nitka ulicy Zielonej, tej samej, która obsługuje ruch do całej dzielnicy Babie Doły: pobliskich osiedli, obiektów wojskowych, a nawet do części działek ROD. Na co dzień, poza sezonem, wystarczająca, ale problem pojawia się, gdy latem kierowcy zaczynają ignorować znaki i zastawiać jezdnię, aby koniecznie zaparkować przy samej plaży.

W słoneczne dni przyjezdni traktują pętlę autobusową jako parking nad kąpieliskiem, fot. Przemysław Kozłowski
W słoneczne dni przyjezdni traktują pętlę autobusową jako parking nad kąpieliskiem, fot. Przemysław Kozłowski

Pętla zamienia się w parking. Pomimo znaków


Regularnie blokowana przez auta jest końcowa pętla, którą autobusy ZKM Gdynia dowożą pasażerów pod samo kąpielisko – z widokiem na torpedownię. Do tego stopnia, że do odwołania przewoźnik skrócił trasę linii 109, która nie dojeżdża już do pętli „Babie Doły Plaża”. Pozostawione tam samochody uniemożliwiają autobusom manewrowanie. Z trasy wypadł także przystanek na żądanie „Zielona – Klub Garnizonowy”.

Przez błędy kierowców pasażerowie wysiadają obecnie około kilometr od kąpieliska Babie Doły, na „starej” pętli autobusowej w pobliżu osiedla mieszkaniowego. Jak rozwiązać problem? Służby porządkowe mogą karać m.in. mandatami, a nawet odholowywaniem pojazdów na strzeżony parking, ale interwencje wymagają czasu (szczególnie w tzw. wysokim sezonie), którego zwykle nie mają w zanadrzu kierowcy autobusów, kursujących według ustalonych rozkładów.

Najszybciej może pomóc… rozsądek przyjezdnych i stosowanie się do reguł ruchu. Na końcowym odcinku ul. Zielonej znaki mówią jasno: zakaz wjazdu, który nie dotyczy komunikacji miejskiej, rowerów i służb miejskich do pary z zakazem zatrzymywania. Wykorzystanie tego miejsca na parkowanie może okazać się naprawdę kosztowne.

- Układ drogowy w tym miejscu jest ograniczony między innymi lasem czy wojskowymi obiektami, więc błędne parkowanie przede wszystkim blokuje ruch, stwarzając też zagrożenie. Apelujemy, żeby wybierając się na Babie Doły zawsze kierować się znakami drogowymi, bo każdy wyjątek utrudnia też dostęp dla komunikacji miejskiej, a to tylko nasila problem. Pamiętajmy o tych, którzy na plażę chcą dostać się autobusem i rozsądnie planujmy swój dojazd – apeluje Andrzej Bień, komendant Straży Miejskiej w Gdyni.

Przypomnijmy, że pętla autobusowa nad kąpieliskiem w Babich Dołach to planowy przystanek końcowy wspomnianej wcześniej linii autobusowej 109, która kursuje m.in. przez Redłowo, Wzgórze św. Maksymiliana, Śródmieście i Grabówek, dając wielu mieszkańcom Gdyni możliwość dojechania nad jedno z najciekawszych miejsc do plażowania.

Babie Doły to miejsce, które wybierają zwolennicy spokojniejszego plażowania, z dala od miejskiego zgiełku, fot. Ewa Kaniewska / z naszej facebookowej grupy Gdynia w obiektywie
Babie Doły to miejsce, które wybierają zwolennicy spokojniejszego plażowania, z dala od miejskiego zgiełku, fot. Ewa Kaniewska / z naszej facebookowej grupy Gdynia w obiektywie

Gdynia Babie Doły to jedno z czterech oficjalnych kąpielisk na terenie miasta, gdzie nad bezpieczeństwem plażowiczów w sezonie czuwają wykwalifikowani ratownicy wodni. Od pozostałych miejsc do morskich kąpieli odróżnia je przede wszystkim odległość od miejskiej zabudowy.

Na poniższej mapie zaznaczono orientacyjnie teren objęty zakazem wjazdu (z wyłączeniem służb miejskich, komunikacji ZKM Gdynia i rowerów).

  • ikonaOpublikowano: 16.08.2023 15:38
  • ikona

    Autor: Kamil Złoch (k.zloch@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 17.08.2023 13:16
  • ikonaZmodyfikował: Kamil Złoch
ikona

Zobacz także

Najnowsze