1483 (1183) 2022-01-28 - 2022-02-10

Dokarmiasz łabędzie? Rób to z głową

W czasie zimy wolno żyjące ptaki, zwłaszcza te w miastach, mają problem ze zdobyciem pokarmu. Jeżeli chcemy pomóc naszym skrzydlatym przyjaciołom przetrwać zimę, musimy to robić z głową, żeby jednocześnie im nie zaszkodzić.

Zimą ptaki żyjące w mieście wymagają szczególnej opieki. Gdynia od wielu lat wspomaga mieszkańców zaangażowanych w pomoc ptakom np. poprzez coroczne rozdawanie budek lęgowych i karmników. Poza tym w różnych częściach miasta są instalowane tzw. kaczkomaty. To urządzenia, w których znajduje się mieszanka ziaren. Przekręcając pokrętło, otrzymujemy porcję karmy, którą możemy wziąć w dłoń lub do małego pojemnika, a potem podać ptakom.
Ptaki wolno żyjące można dokarmiać, kiedy temperatury poniżej zera utrzymują się kilka dni z rzędu, a zbiorniki wodne są zamarznięte na całej tafli w sposób utrudniający ptakom wodnym zdobywanie pokarmu.
Na pewno nie wolno podawać ptactwu mokrego i starego chleba oraz resztek z domowego stołu. Jeżeli posiadamy własny karmnik i zaczynamy dokarmiać ptaki, musimy być konsekwentni i robić to codziennie, ponieważ wygłodzone i wychłodzone nie mają siły na długie poszukiwania stołówki. Pokarm musi być wykładany w takich ilościach, aby został zjedzony w czasie jednego karmienia. Pamiętajmy, że różne gatunki ptaków mają różne potrzeby i upodobania żywieniowe. Sikory, kowaliki, wróble najlepiej karmić mieszanką ziaren słonecznika, prosa, pszenicy, owsa. Dla sikor i dzięciołów można wywiesić kawałki niesolonej słoninki, pamiętając, że jej resztki trzeba usunąć po ok. dwóch tygodniach. Jemiołuszki, dzwońce, rudziki chętnie zjadają suszone owoce jarzębiny głogu, dzikiej róży.
Jeśli spotkamy zimą osłabione albo ranne ptaki, zadzwońmy do Straży Miejskiej pod bezpłatny nr tel. 986.