Społeczeństwo

Twarze Pomagania: Teatr Gdynia Główna

Jacek Panek, Ida Bocian, Małgorzata Polakowska z Teatru Gdynia Główna // fot. Dawid Linkowski

Jacek Panek, Ida Bocian, Małgorzata Polakowska z Teatru Gdynia Główna // fot. Dawid Linkowski

01.06.2022 r.

Zawsze blisko tematów społecznych. Zawsze blisko widza, nawet jeśli do tego widza trzeba pojechać. Zawsze blisko tych, którzy potrzebują wzmocnienia: nauczycieli i medyków w pandemii, mieszkańców obszarów rewitalizacji chcących zwrócić uwagę na swoją sytuację czy młodzieży z rodzin imigranckich układających swoje życie w Gdyni. Za jeden z celów postawili sobie m.in. pobudzanie postaw aktywnych i prospołecznych oraz wyrównywanie szans, w szczególności w dostępie do kultury i edukacji. Dziś z cyklem „Twarze Pomagania” gościmy w Teatrze Gdynia Główna.


Gdy po Gdyni rozeszła się wieść, że w podziemiach stacji kolejowej Gdynia Główna będzie teatr, wielu kręciło z niedowierzaniem głowami: „Co? Teatr na dworcu? Tam w ogóle jest miejsce? Kto tam przyjdzie? Co oni tam będą robić?”.

Dziś, kilka lat później, mało kto wyobraża sobie dworzec bez artystów, bez ich energii i życia, które tchnęli w dawny schron przeciwlotniczy. Mało kto wyobraża sobie bez nich Gdynię, bo przestrzeń, którą teatr ma na dworcu, to baza, dzięki której artyści ze swoją sztuką i misją docierają do różnych miejsc w całym mieście, czyniąc z podwórek, dziedzińców i kolejowych bocznic teatralną scenę. Cel: zmusić widzów do refleksji, otworzyć im oczy, zachęcić do zmiany, pokazać nowe możliwości.

Twórczyniami Teatru Gdynia Głównia są Ida Bocian, aktorka, reżyserka, scenarzystka oraz Ewa Ignaczak, reżyserka teatralna. Wspólnie założyły Fundację Klinika Kultury.

Ida Bocian: – Teatr Gdynia Główna to Ewy i moja historia. Wiele lat temu zakładałam Stację Szamocin – teatr w małym miasteczku, na nieczynnej już stacji kolejowej. Szybko okazało się, że nie możemy tworzyć w oderwaniu od historii miasteczka i ludzi, którzy w nim mieszkają, w oderwaniu od ich trosk. Musieliśmy wejść w społeczność, rozpoznać ją i z nią pracować. Za Ewą z kolei stoi teatr alternatywny, poruszający tematy społeczne czy polityczne. Gdy powstawał Teatr Gdynia Główna bardzo zależało nam, by stał się miejscem, w którym nie tylko możemy wspólnie coś przeżyć, ale też coś porozważać. Nie chcemy robić spektakli, które dają odpowiedzi, zależy nam na unikaniu dydaktyzmu. Wolimy zadawać pytania i próbować na nie wspólnie z widzami odpowiadać. Od początku o Gdyni Głównej myśleliśmy jako o teatrze, z którym będziemy docierać w miejsca, w których teatru za dużo nie ma. Chcemy, żeby każde spotkanie prowokowało do refleksji.
Ewa Ignaczak: – Każdy z nas - aktorów, reżyserów, ma ogromne doświadczenie w teatrze społecznym. Wiemy, jaka jest siła teatru, ile dzięki niemu można zdziałać, jak wzmacniać pewne grupy społeczne, jak pokazywać to, co najtrudniejsze, czego czasami sami się boimy. Warunkiem jest ogromna empatia artystów i doświadczenie w tego typu pracy.

I tak powstał projekt „Gdynia ReAktywacja” – jeden z wielu realizowanych przez teatr w przestrzeni miejskiej. Działania artystyczne na gdyńskich obszarach rewitalizacji miały zaangażować mieszkańców w życie społeczności lokalnej, wzbudzić poczucie odpowiedzialności za swoje sąsiedztwo.


Gdynia ReAktywacja: spektakl na osiedlu Meksyk // fot. Aleksander Trafas
Gdynia ReAktywacja: spektakl na osiedlu Meksyk // fot. Aleksander Trafas


– Gdy w 2017 roku pojawialiśmy się na Wzgórzu Orlicz-Dreszera czy Meksyku wiele osób się dziwiło: zapraszacie nas na warsztaty teatralne, a tu potrzeba chodnika – wspomina Ida Bocian. – To, że w końcu ludzie się przed nami otwierają, opowiadają swoje historie które możemy wykorzystać w działaniach, biorą udział w spektaklach, zawdzięczamy naszej determinacji. Przez tych kilka lat na tyle wrośliśmy w Gdynię, że gdy gdzieś za długo się nie pojawiamy ludzie się o nas upominają. Gdy wróciliśmy na Meksyk z „Balladami Osiedlowymi” do reżysera Kuby Kornackiego ustawiła się kolejka chętnych, by opowiedzieć swoje historie.

Teatr społecznie zaangażowany, taki jakim jest Teatr Gdynia Główna, daje ludziom głos: mogą się wypowiedzieć i być wysłuchanymi przez innych, także tych, których dotykają podobne problemy. Tak było np. na rewitalizowanym Wzgórzu Orlicz-Dreszera, gdzie ze społecznością pracowali Małgorzata Polakowska, Salcia Hałas i Przemysław Jurewicz.


Teatr Forum z udziałem mieszkańców osiedla Pekin // fot. Aleksander Trafas
Teatr Forum z udziałem mieszkańców osiedla Pekin // fot. Aleksander Trafas

- Za tym tematem stała sprawa – mówi Małgorzata Polakowska, która mieszkańców Wzgórzu Orlicz -Dreszera zaangażowała w teatr forum. – Dla mnie teatr zaangażowany społecznie oznacza stawanie w obronie ludzi, ich praw. Tam to było bardzo wyraźne, mam wrażenie że mieliśmy do czynienia raczej z teatrem legislacyjnym: takim, który ma w zamierzeniu zmienić prawo dotyczące dzielnicy i społeczności. W czasie tej pracy bardzo się z mieszkańcami zaprzyjaźniliśmy, razem spędzaliśmy święta. Jesteśmy sobie wzajemnie wdzięczni – my im za to, że podzielili się swoim życiem i kawałkiem historii, oni nam za to, że nagłośniliśmy ich sprawę, staliśmy się sojusznikiem, zawalczyliśmy skutecznie. Może zbieg okoliczności, może sprawiła to obecność wiceprezydenta na widowni – ale coś się zmieniło.

Pandemia pokrzyżowała plany realizacji „Ballad Osiedlowych”, ale otworzyła teatr na zupełnie nowych odbiorców.

Od października ub. roku trwa „Akcja / Regeneracja”. To m.in. spektakl dla młodzieży o tym, jak radzić sobie w nowej, pandemicznej rzeczywistości oraz warsztaty wytchnieniowe, z których skorzystać mogą różne grupy społeczne, w tym medycy oraz młodzi mieszkańcy.

– Pracujemy różnymi metodami, np. z dziedziny pedagogiki teatru, które relaksują, poprawiają nastawienie, otwierają uczestników. Pomyśleliśmy, że moglibyśmy w ten sposób pracować z mocno doświadczonymi przez pandemię nauczycielami czy medykami, bo zdajemy sobie sprawę, że ta sytuacja bardzo ich dotknęła – mówi Ida Bocian. – Dlaczego nie dać im możliwości, by pobyli sami ze sobą w przyjaznej atmosferze? Dziś widzę, że to strzał w dziesiątkę. Uczestnicy bardzo sobie cenią, że przez te trzy godziny są ze sobą, z grupą, ale przede wszystkim są  dla siebie. To czas na refleksję, zatrzymanie się, wyciszenie. Radość uczestników sprawia nam dużo satysfakcji: mamy narzędzia które są potrzebne i efektywne. Chcemy te zajęcia kontynuować, póki nie widać końca pandemii.

Jednym z ostatnich przedsięwzięć Teatru Gdynia Główna jest projekt „nie/znajomi”: spektakl, który z jednej strony dotyka przeżywania pandemii przez młodzież, z drugiej: integracji kulturowej. To prawdziwe historie czworga uczniów SP nr 47 na Dąbrowie. Na scenie historie dzieci przedstawiają dorośli aktorzy. Wcześniej przez kilka miesięcy dzieci spotykały się w teatrze i pracowały metodą dramy, wykorzystywaną w leczeniu traum. Opiera się na pracy z ciałem, znajomość języka ma tu drugorzędne znaczenie. Dzieci, często osamotnione w nowym kraju, spędzały dużo czasu z aktorami. Ta wzajemna obecność sprawiła, że  zrodziła się między nimi więź, a dzieci otworzyły się i chciały podzielić swoimi historiami. Czasem naprawdę trudnymi.  


Dzieci z SP nr 47 i aktorzy: Ida Bocian, Jacek Panek, Małgorzata Polakowska // fot. Aneta Marczak
Dzieci z SP nr 47 i aktorzy: Ida Bocian, Jacek Panek, Małgorzata Polakowska // fot. Aneta Marczak

Jacek Panek gra Saszę: – Poznając jego historię dostrzegałem naprawdę niełatwe doświadczenia. Cały czas czułem odpowiedzialność za to, jak pokażę je na scenie, jak zareagują rówieśnicy. Wyzwaniem było dla mnie pierwsze spotkanie z Saszą. Po pierwszym spektaklu podszedł do mnie i powiedział, że było bardzo dobrze. Czuję, że jest między więź.

– Gdy patrzę na naszych bohaterów jestem przekonany że wzmocnienie, które dał im teatr i ten spektakl, na pewno rezonuje też na ich rodziców. Teatr daje siłę, uczy odpowiedzialności – zauważa Marek Kościółek, reżyser. – Takie wzmocnienie jest szczególnie ważne w obcym kraju. Podobnych wydarzeń powinno być jak najwięcej. Dzięki nim odkrywamy zwykłego człowieka, a jednocześnie zbliżamy się do tych „obcych”.

Jacek Panek: – To, co robimy przy okazji spektaklu „nie/znajomi” może mieć wpływ na sytuację rówieśniczą.
I ma. Jak przyznają Nini, Veronica i Tatiana – bohaterki „nie/znajomych”, po spektaklu wiele osób i rzeczy wokół nich zmienia się na lepsze.

Właśnie o to w działalności Teatru Gdynia Główna chodzi.
 

Wybrane projekty:

  • Akcja/Regeneracja: spektakl teatralny, w którym młodzież opowiada o doświadczeniu pandemii oraz warsztaty wytchnieniowe dla nauczycieli i medyków
  • Teatr reaguje: lekcje teatralne metodą teatry forum przeciw mowie nienawiści
  • Ulica Mistrzów: teatralne akcje uliczne na jednym z obszarów rewitalizacji, podczas których bezimienny ciąg komunikacyjny pomiędzy blokami zmieniał się w ulicę Mistrzów –Czechowa, Wyspiańskiego Kapuścińskiego, na której aktorzy odgrywali fragmenty utworów Mistrzów literatury
  • Kulturalny Utrecht: warsztaty teatralne dla osób w kryzysie bezdomności, uczestników reintegracyjnego projektu „Utrecht” realizowanego przez MOPS
  • „Gdynia – ReAktywacja”:aktywizacja mieszkańców obszarów rewitalizacji poprzez działania artystyczne, pobudzające zaangażowanie w życie społeczności lokalnej oraz kształtujące poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne.

Cykl „Twarze pomagania powstał w ramach: „Adaptacja Koncepcji UrbanLab w Gdyni” w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna na lata 2014-2020, współfinansowanego ze środków Funduszu Spójności.