Sport i zdrowie

Skandynawska dominacja w Enea IRONMAN 70.3 Gdynia

"Ludzie z żelaza" punktualnie o godzinie 7:00 wbiegli do wody/fot. GCS

07.09.2020 r.

Imponujący występ Duńczyka Magnusa Ditleva pozwolił mu odnieść zwycięstwo w zawodach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia 2020. W rywalizacji kobiet pierwsze miejsce zajęła Lisa Norden ze Szwecji, która prowadziła od startu do mety. Dublet Skandynawów stał się więc faktem. Organizacja pierwszego weekendu z cyklu IRONMAN, od czasu wybuchu pandemii, wymagała wyjątkowych środków bezpieczeństwa.

Już w trakcie piątkowej konferencji prasowej – transmitowanej online – dało się wyczuć, że niespodzianka wisi w powietrzu. Główni faworyci ostrożnie wypowiadali się o swoich szansach na zwycięstwo.

- Niedzielna wygrana nie jest moim głównym celem. Kluczowe jest to, że po tak długiej przerwie jesteśmy w końcu w stanie się ścigać - mówił Boris Stein, zwycięzca zawodów #wGdyni w 2017 roku. 

Na starcie zameldowała się światowa czołówka, w tym dwukrotny mistrz świata IRONMAN Patrick Lange z Niemiec. Wielu innych mogło być postrzeganych jako potencjalni zwycięzcy, ale mało kto spodziewał się, że wyzwanie faworytom rzuci Magnus Ditlev. 23-letni Duńczyk etap pływacki ukończył na 18. miejscu, który z wody wyszedł około 40 sekund za liderem. Jednak to co zrobił na pierwszym, podjazdowym odcinku trasy rowerowej, było bardzo imponujące. Szybko objął prowadzenie i po zejściu z roweru miał ponad 6 minut przewagi w T2, zanim wyruszył na 2-pętlową trasę biegową prowadzącą w samym sercu Gdyni. Ta szalona jazda kosztowała go wiele wysiłku.  

- Najtrudniejszy był etap biegowy, ale jeśli naprawdę chce się wygrać to można znaleźć dodatkową motywację – potwierdza wschodząca gwiazda duńskiego triathlonu, Magnus Ditlev.



Przez cały czas ścigała go grupa zawodników: Jan Stratmann (GER), Robert Kallina (SWE), Thomas Davis (GBR) i Patrick Lange, atakujący z 10. miejsca. Mistrz świata ostatecznie stanął na podium, zajmując trzecie miejsce z czasem 3:45:50, miał jednak 3 minuty straty do Ditleva (3:42:37). Drugie miejsce zajął Thomas Davis, uzyskując czas 3:44:57.

Wyścig kobiet był bardziej jednostronnym widowiskiem. Lisa Norden narzuciła własne tempo, które okazało się zbyt wysokie dla jej rywalek. Pływanie zakończyła w 26:23, bardzo szybko jechała również na rowerze, ze średnią prędkością na poziomie 39,75 km/h, na pagórkowatej, kaszubskiej trasie poza Gdynią. Ostatni etap, czyli bieg na dystansie półmaratonu, ukończyła z czasem 1:31:43. Drugie miejsce zajęła Carolina Lehrieder (GER) 4:23:45, a trzecie miejsce na podium przypadło Kimberley Morrison (GBR).

- Ten rok jest niezwykle trudny, ale dziś wszystko ułożyło się po mojej myśli – mówi Lisa Norden. I dodaje: – To zwycięstwo jest niezwykle cenne, ale jeszcze lepiej ponownie czuć emocje związane z rywalizacją.



Tegoroczna edycja Enea IRONMAN 70.3 Gdynia odbyła się w reżimie sanitarnym związanym z pandemią koronawirusa. Organizatorzy stosowali się nie tylko do wszystkich obostrzeń i zaleceń wynikających z przepisów polskiego prawa, ale również specjalnych wytycznych stworzonych przez centralę IRONMAN. Filarami programu Athlete Smart: Return to Racing są edukacja, dystans społeczny, minimalizacja punktów kontaktu, samowystarczalność zawodników oraz badania przesiewowe.

Dodajmy, że w sobotę na starcie zameldowali się śmiałkowie biorący udział w sztafetach orafz sprincie. Wśród nich nie zabrakło reprezentantów Gdynia Sport Team z dyrektorem Gdyńskiego Centrum Sportu Przemysławem Daleckim na czele.



Po więcej zdjęć zapraszamy na profil Facebookowy Gdyńskiego Centrum Sportu!