Co nowego

Gdyńska firma tworzy rozwiązania dla światowych armatorów

Gdyńska firma tworzy rozwiązania dla światowych armatorów

Gdyńska firma tworzy rozwiązania dla światowych armatorów

16.06.2018 r.

Produkują elektroniczne systemy morskie i urządzenia, które monitorują oraz pokazują, jak pracuje statek i jak można zoptymalizować i usprawnić jego działanie. Z ich rozwiązań korzystają armatorzy i przedsiębiorstwa z branży morskiej na całym świecie. Ostatnio stworzyli aplikację Voyage Tracker, dzięki której można śledzić trasę Rejsu Niepodległości. Firma Enamor specjalizuje się w elektronice, nawigacji i automatyce morskiej. Swój biznes prowadzi właśnie w Gdyni. Tutaj od początku działa i tu powstają jej produkty.
 
Enamor powstał w 1989 roku jako spin off Akademii Morskiej w Gdyni. Na początku firma zajmowała się serwisowaniem urządzeń i systemów funkcjonujących na statkach z obszaru elektroniki, nawigacji i automatyki. Potem rozszerzyła swoją działalność.
 
Nazwa firmy wzięła się właśnie od tego, od czego zaczynaliśmy. Enamor to nic innego jak: elektronika, nawigacja, automatyka morska. To był pierwszy obszar biznesowy naszej działalności. Z czasem szukaliśmy nisz na rynku. Udało nam się stworzyć, na początku proste, a z czasem bardziej złożone, systemy związane z optymalizacją eksploatacji statków. Od początku trafiły one w oczekiwania klientów zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Dziś są naszym hitem produkcyjnym. System tzw. cyfrowego silnika, gdzie opomiarowujemy ten silnik naszymi sensorami i przetwarzamy dane płynące z silnika dostarczając wartościowych  informacji eksploatacyjnych, doskonale się sprzedaje – mówi Maciej Rek, prezes zarządu firmy Enamor.
 
Firma produkuje systemy dotyczące efektywności energetycznej na statki handlowe dla krajowych i zagranicznych armatorów, w tym m.in. dla: PŻM, Pollferries, Thomas Schulze, Bernhard Schilte Shipmanagement, Green Reefers, Star Reefers czy SIEM Management. Opracowała także system do monitorowania zużycia paliwa i Seaperformer – czyli system zarządzania efektywnością statku w taki sposób, żeby był on bardziej przyjazny dla środowiska. Większość z nich trafia za granicę, do armatorów z całego świata, którzy wyposażają w nie swoje statki. Firma ma odbiorców m.in. na rynku niemieckim. Ostatnio rozpoczęła współpracę z producentem silników.
 
Te systemy to tak naprawdę mózg i centrum sterowania statkiem. Zbierają informacje jak pracuje statek i podpowiadają, jak usprawnić jego działanie. Pokazują podstawowe parametry potrzebne do oceny, czy wszystko funkcjonuje właściwie czy należy coś poprawić. Wspierają podejmowanie decyzji. Jest np. panel, który pokazuje, ile paliwa moglibyśmy zaoszczędzić, jeżeli zastosujemy porad, których udziela nam system. Jest on tak zbudowany, że analizuje te dane, które są pobierane z różnych systemów statku. Czasami tych sygnałów jest kilkaset, a czasami nawet tysiąc. Są rejestrowane i analizowane. Monitorują eksploatację statku na podstawie tych sygnałów, rozpatrują możliwe warianty i podpowiadają, gdzie należy usprawnić pracę systemu – mówi Wojciech Górski, dyrektor działu badawczo-produkcyjnego w firmie Enamor.


 
Każdy system jest indywidualnie dostosowywany do każdego statku. Przy jego projektowaniu brane są pod uwagę cechy konstrukcyjne i zastosowanie, a także potrzeby armatora.
 
Zawsze wszystko zaczyna się od rozmowy z klientem. Wsłuchujemy się w to, czego on oczekuje. Potem w zespole omawiamy, w jaki sposób możemy to przedstawić, w jaki sposób możemy zebrać potrzebne dane i jak je przygotować do obróbki. Następnie zaczyna się już praca programisty. To konkretne zadanie polegające na tym, żeby wszystko odpowiednio zaprogramować i przedstawić, zgodnie z wcześniej założonymi ustaleniami. Staramy się, żeby te produkty były przystępne, żeby użytkownik mógł w prosty i przejrzysty sposób korzystać z aplikacji, a dane były łatwe do zinterpretowania. Są one widoczne dla załogi statku i armatora, a udostępniane na dedykowanych urządzeniach, które dostarczamy bezpośrednio na burty statków – mówi Sebastian Gruszka, pracownik działu badawczo-rozwojowego.

Enamor dostarcza też symulatory szkoleniowe dla wyższych uczelni morskich w Polsce i dla większości szkół średnich. Jednak nie tylko.
 
Udało nam się zdobyć zlecenie na dostawę symulatora nawigacyjnego do Wyższej Szkoły Rybołówstwa w Angolii. Był to wtedy dla nas pierwszy taki kontrakt realizowany w Afryce. Wiemy, że ten symulator wciąż działa. Do dzisiaj go serwisujemy i aktualizujemy – opowiada prezes Maciej Rek.

Symulatory pomagają w szkoleniu studentów i uczniów szkół o profilu morskim. Odwzorowują one rzeczywiste warunki panujące na morzach i oceanach świata. Dzięki temu uczniowie mogą zapoznać się z tym, jak pływa się po spokojnym morzu, a także sprawdzić, jak to wygląda podczas sztormu. To przygotowuje ich do prawdziwych rejsów i tego, co może się podczas nich wydarzyć.

fot. enamor.pl

Kolejnym produktem firmy jest aplikacja e-Vessel Tracker. Pozwala ona na monitorowanie, wizualizację, analizę i prezentowanie wybranego okresu podróży danego statku. To możliwe dzięki danym otrzymywanym z pokładu.
 
W poszczególnych zakładkach widać wszystkie dane, które interesują klienta. Są one przedstawiane w formie liczb, ale też na wykresie. To podstawowe narzędzie armatorskie związane z kontrolą ruchu, ale pomagające też w utrzymaniu jednostki w dobrym stanie technicznym. Te narzędzia to owoc naszej współpracy z armatorami, którzy podpowiadają, jak możemy pracę usprawnić i co powinno się znaleźć w naszych systemach – mówi Wojciech Górski.
 

Voyage Tracker

Uproszczoną wersję tej aplikacji stworzono na potrzeby Rejsu Niepodległości. Enamor jest jego partnerem technicznym. Aplikacja Voyage Tracker pozwala przez cały czas śledzić trasę rejsu i to, gdzie aktualnie znajduje się „Dar Młodzieży”. Można też monitorować tylko wybrany okres podróży fregaty. Na stronie aplikacji wystarczy zaznaczyć daty, które nas interesują. Poza lokalizacją, zobaczyć można też średnią prędkość żaglowca i jego kurs względem dna. Śladem „Daru Młodzieży” można podążać na stronie voyagetracker.enamor.pl.
 
To szczególna aplikacja, ponieważ w większości przypadków te dane są zastrzeżone i mają do nich dostęp tylko armatorzy i załogi. Natomiast w tym wypadku, ze względu na specyficzny charakter tego rejsu, aplikacja jest powszechnie dostępna – podkreśla Górski.


 
Aplikacja ma jeszcze jedną funkcję. To blog dokumentujący przebieg podróży. Uczestnicy rejsu mogą umieszczać na nim zdjęcia i krótkie historie dotyczące aktualnego przebiegu rejsu czy opowiadać o tym, jak wygląda ich codzienna praca na pokładzie.

Gdynia- najlepsze miejsce do prowadzenia biznesu

Enamor od początku jest związany z naszym miastem. Tu powstała firma i tu ma swoją siedzibę. A Gdynia to dla niej idealnie miejsce do prowadzenia działalności związanej z branżą morską.
 
Bliskość portów, stoczni i infrastruktury związanej z tą branżą powoduje, że Gdynia, z punktu widzenia naszej firmy i jej profilu, to zdecydowanie najlepsze miejsce do prowadzenia biznesu. Trzeba tu też pamiętać o zapleczu edukacyjnym tego miasta. Ponad 70% naszych pracowników to absolwenci głównie gdyńskich uczelni – Akademii Morskiej i Akademii Marynarki Wojennej – zaznacza prezes firmy Maciej Rek.
 
W najbliższych miesiącach i latach firma chce skupić się na dalszym rozwoju systemów, które optymalizują eksploatację statków. Duże nadzieje wiąże też z kilkoma projektami. Przede wszystkim chodzi tu o program statku autonomicznego i programy rozwojowe związane z przemysłem stoczniowym.
 
Warto też podkreślić, że w 2016 roku Enamor i architekt Jerzy Wolski z Pracowni Wolski Architekci zostali wyróżnieni nagrodą „Czas Gdyni” za realizację nowej siedziby firmy. To budynek przy ul. Inżynierskiej 1.
 
„Czas Gdyni” to nagroda Przewodniczącego Rady Miasta Gdyni za najlepszą gdyńską inwestycję roku. Ustanowiono ją w 1995 roku i od tej pory przyznawana jest corocznie. Wskazuje priorytetowe inwestycje, które najlepiej wpisują się w politykę proinwestycyjną miasta przyczyniając się do realizacji jego społeczno-gospodarczych zadań. Kapituła przyznająca nagrodę ocenia następujące kryteria: wysokość zainwestowanego kapitału, wzbogacenie majątku gminy, liczba utworzonych miejsc pracy, wpływ na promocje miasta, przyciągnięcie i aktywizację kapitału, walory architektoniczne obiektu i wpływ na otoczenie, poprawa warunków życia mieszkańców, wpływ na rozwój turystyki, inwestycje proekologiczne, wpływ na transformację gospodarczą miasta oraz inne walory miastotwórcze projektu