Od 4 lipca ul. Świętojańska jednokierunkowa - sprawdź szczegóły Od 4 lipca ul. Świętojańska jednokierunkowa - sprawdź szczegóły
Co nowego

Razem o wspólnym bilecie

Założenia wspólnego biletu przedstawiła m.in. Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki, fot. Kamil Złoch

Założenia wspólnego biletu przedstawiła m.in. Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki, fot. Kamil Złoch

12.02.2020 r.

Kolejny krok w kierunku wspólnego biletu dla całej metropolii, który pozwoli na łączenie różnych środków transportu. Prezydenci Trójmiasta przedstawili w środę włodarzom samorządów zrzeszonych w Metropolitalnym Związku Komunikacyjnym Zatoki Gdańskiej zapowiedzianą wcześniej propozycję. Bilet mógłby pilotażowo wejść w życie już z początkiem lipca.

Przedstawiciele wszystkich kilkunastu gmin wchodzących w skład Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej poznali założenia związane z zaproponowanym przez prezydentów Gdyni, Sopotu i Gdańska wspólnym biletem metropolitalnym. Podczas spotkania w siedzibie MZKZG przedstawiono wyliczenia i analizy związane z wprowadzeniem biletu na terenie całej metropolii. Samorządowcy zadeklarowali współpracę na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.



- Czas podjąć stanowcze kroki w kierunku jednego, wspólnego i łatwo dostępnego biletu. Ten bilet musi być naprawdę metropolitalny, czyli musi obejmować wszystkie chętne gminy. Nie chcemy tworzyć dwóch prędkości w metropolii, innej dla jej rdzenia i innej dla miejscowości, które go otaczają - zapowiedziała Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki. - Dziś przedstawiliśmy propozycję w szczegółach włodarzom gmin, którzy będą prowadzić dalsze konsultacje i podejmować decyzje. Propozycja opiera się na istniejącym bilecie metropolitalnym, ale chcemy, żeby wskutek dopłat gmin cena wynosiła 150 złotych za bilet normalny i 75 złotych za bilet ulgowy – podkreśliła wiceprezydent Gdyni.

- To samorządy od Żukowa i Pruszcza Gdańskiego, aż po Małe Trójmiasto Kaszubskie, Wejherowo i Luzino. Wierzymy, że bilet, który wejdzie w życie 1 lipca będzie obowiązywać wszystkie 14 gmin zrzeszonych w ramach związku. Aby mogło to wejść w życie, musi zostać zaakceptowana przez rady gmin zwiększona składka. Mamy na to czas do końca czerwca. Chcielibyśmy, aby stosowne uchwały podjęto do końca kwietnia, aby został jeszcze czas na ich uprawomocnienie się – wyjaśnił Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.

Jak podkreślono podczas konferencji, wspólny bilet ma przede wszystkim ułatwić przemieszczanie się w granicach metropolii. Od lat istnieje bardzo silne zapotrzebowanie społeczne, przed samorządami stoją też poważne wyzwania związane ze zmianami klimatycznymi. Przedstawiona propozycja to stanowczy ruch, który ma zachęcić mieszkańców do porzucenia samochodu na rzecz transportu publicznego.

Według wstępnych wyliczeń oszacowano, że w skali roku gminy będą musiały dopłacić poniżej 10 milionów złotych, natomiast w tym roku, w przypadku pilotażu funkcjonującego od początku lipca będzie to połowa tej kwoty. Samorządowcy podkreślili także, że wszystkie podejmowane działania w kierunku ujednolicenia transportu byłyby dużo łatwiejsze i tańsze, gdyby Parlament RP uchwalił ustawę metropolitalną dla Pomorza. Gminy zyskałyby dodatkowo około 200 mln złotych rocznie, głównie właśnie na wspólne rozwiązania komunikacyjne.

  • Głos podczas konferencji zabrał też m.in. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, fot. Kamil Złoch
  • Założenia wspólnego biletu przedstawiła m.in. Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki, fot. Kamil Złoch