Co nowego

Ze skafandrów na maski i kombinezony

1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe

1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe

31.03.2020 r.

Na co dzień zajmowali się produkcją skafandrów dla nurków i odzieży roboczej, teraz – po konsultacji ze Szpitalami Pomorskimi – szyją maseczki ochronne i produkują prototypowe kombinezony ratunkowe. Gdyńskie Santi dołącza do grona firm, które aktywnie pomagają w czasie epidemii.

Wszystkie ręce na pokład – to hasło, tym bardziej w mocno związanej z morzem Gdyni nabiera szczególnego znaczenia. W pomoc dla szpitali i służb medycznych w trudnym czasie epidemii angażują się nie tylko restauratorzy czy organizacje pozarządowe, ale też wiele firm. Jedną z nich jest Santi Diving - firma z Gdyni, która na co dzień zajmowała się produkcją specjalistycznych skafandrów dla nurków.

Jeszcze w połowie marca szefowie firmy podjęli decyzję o wydzieleniu części mocy produkcyjnych na szycie dwóch typów masek ochronnych. Aby były przydatne, skonsultowano się ze Szpitalami Pomorskimi i ustalono szczegóły dotyczące materiałów i produkcji. Zaraz po tym, gdy do Santi trafił odpowiedni materiał, pracownicy rozpoczęli pracę i uszyli 1400 trzywarstwowych masek z fizeliny medycznej. Od poniedziałku służą już personelowi Szpitala Morskiego im. PCK w Redłowie.

Wideo: Santi Diving / mat. prasowe

- Postawa naszych pracowników napawa dumą. Produkcja i park maszynowy mieści się w Gdyni. Podjęta lata temu decyzja, umotywowana możliwością przeprowadzenia kontroli jakości na każdym etapie tworzenia skafandra nurkowego w obecnym kryzysie nabrała jeszcze większego znaczenia. Gdy sytuacja panująca w Polsce zaczęła się pogarszać, od razu mogliśmy przyłączyć się do akcji – mówi Tomasz Stachura, założyciel Santi Diving.

- Obecnie każda wyspecjalizowana firma jest wręcz na wagę złota, zarówno jeżeli chodzi o możliwości produkcyjne, jak i kapitał ludzki. Wzrusza, że gdyńscy przedsiębiorcy chętnie wykorzystują swoje cenne zasoby dla wspólnego dobra, dla naszego bezpieczeństwa. Przecież im także nie jest lekko. To zupełnie nowy obszar projektów społecznych biznesu. Oddolne inicjatywy i ogromna chęć do działania pozwalają wierzyć, że wspólnie damy radę – podkreśla Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki.

To nie wszystko - Santi Diving szuka też dodatkowych form pomocy. Uruchomiono już produkcję prototypów kombinezonów ratunkowych oraz przyłbic, które mogą być ochroną dla służb medycznych walczących z koronawirusem.

  • 1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe
  • 1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe
  • 1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe
  • 1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe
  • 1400 maseczek uszytych przed pracowników Santi już trafiło do szpitala w Redłowie, fot. Santi Diving / mat. prasowe