Co nowego

Modernizm okiem mewy – domy marynarza

Dawny Dom Marynarza szwedzkiego (dziś konsulat Kultury) i dawny Dom Marynarza Polskiego (obecnie Dom Rybaka). Fot. Konrad Maćkowiak

Dawny Dom Marynarza szwedzkiego (dziś konsulat Kultury) i dawny Dom Marynarza Polskiego (obecnie Dom Rybaka). Fot. Konrad Maćkowiak

Mimo zimy kontynuujemy loty nad modernistyczną architekturą Gdyni – polskim kandydatem do wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Po takich imponujących budynkach, jak „Bankowiec”, biurowiec ZUS, Dom Żeglarza Polskiego, Hale Targowe, Sąd Rejonowy, kamienica Ogończyka-Blocha i Dworzec Morski przyszła pora na skromniejsze gabarytowo, lecz bardzo ciekawe dwa sąsiadujące budynki: Dom Marynarza Szwedzkiego i Dom Marynarza Polskiego.


Zima mogłaby się wydawać nie najlepszą porą na latanie, filmowanie i pokazywanie architektury – mróz rozładowuje szybko baterie drona, miasto przykrywa pierzyna śniegu. A jednak nasza mechaniczna mewa ponownie wznosi się nad Gdynię, by pokazać Wam kolejne perły gdyńskiego modernizmu. Bo zima to wyjątkowa pora, gdy słońce (jeśli nie jest schowane za szarą kurtyną) zawsze świeci nisko, kreując ciekawy światłocień, a zalegający śnieg działa jak potężna blenda, rozświetlająca budynki od dołu. Zobaczmy więc, jak w takich warunkach prezentują się sąsiadujące ze sobą dwa budynki: Dom Marynarza Szwedzkiego (dziś Konsulat Kultury) i Dom Marynarza Polskiego (dziś Dom Rybaka).



Miedzy rejsami


Przedwojenna Gdynia – portowe miasto, w którym należało zadbać o marynarzy. W bezpośrednim sąsiedztwie stanęły więc budynki zbudowane z myślą o ludziach morza: Dom Marynarza Polskiego, zbudowany w latach 1929-1932 (ul. Jana z Kolna 27) i Dom Marynarza Szwedzkiego z 1936 roku (ul. Jana z Kolna 25).

Choć oba budynki wpisują się w nurt funkcjonalizmu ekspresyjnego, to już na pierwszy rzut oka widać, że starszy o kilka lat Dom Marynarza Polskiego jest bardziej zdobny i zalicza się do dekoracyjnej odmiany umiarkowanego modernizmu. Jego oś główna została określona geometrycznym detalem w stylistyce późnego polskiego Art-Déco, określanego także „stylem państwowym II Rzeczpospolitej”. Za projekt odpowiedzialny jest znany z zamiłowania do rzemiosła i detali architektonicznych, podkreślających m.in. tożsamość budynku Wacław Tomaszewski. Na parterze budynku, w jednym z dwóch symetrycznych skrzydeł z charakterystycznymi wykuszami mieściło się niegdyś mieszkanie kapitana, w innej części budynku swój pokój mieli oficerowie.

Czarnobiałe przedwojenne zdjęcie pokazujące dwa budynki.
Dom Marynarza Szwedzkiego (na pierwszym planie) i Dom Marynarza Polskiego. Źródło: Muzeum Miasta Gdyni


Budowa Domu Marynarza Szwedzkiego, o rzut marynarską czapką od Domu Marynarza Polskiego, to efekt intensywnej wymiany handlowej między gdyńskim portem a Szwecją w latach 30. XX wieku. Przypływające statki przywoziły na pokładach rudę i zabierały węgiel, uruchomiono też połączenie promowe ze szwedzkim Trelleborgiem. Z tego powodu tysiące marynarzy spędzało kilka dni na lądzie, co skłoniło przedstawicieli szwedzkiego kościoła do otworzenia placówki w Gdyni.

Zaprojektowany przez Stanisława Płoskiego budynek był miejscem opieki nad marynarzami, mieścił hotel, konsulat szwedzki oraz kaplicę. Cechy późnego funkcjonalizmu widać wyraźnie w asymetrycznie skomponowanej kondygnacji piętra oraz stosowaniu wyrazistych kontrastów fakturalnych. Skrzydło hotelowe było niższe i bez dekoracji, natomiast wyższe skrzydło konsulatu nosi ciekawe zdobienia. Szarymi płytami kamiennymi wyłożono narożne podcienie wejściowe oraz pas przyziemia. Piętro licowane jest cegłą, a wyraźnie zarysowany gzyms biegnie tuż nad oknami parteru. Lizeny na piętrze, nawiązujące fakturą do pasu przyziemia, tworzą ciekawą oprawę okien doświetlających kaplicę.

Dziś w dawnej kaplicy odbywają się spektakle, koncerty, prelekcje i inne wydarzenia. To pokłosie sprzedaży budynku w 2013 roku przez szwedzką wspólnotę wyznaniową gminie Gdynia. W 2018 roku obiekt został odrestaurowany i przekształcony w Konsulat Kultury – samorządową instytucję kultury.

ikona

Zobacz także

Najnowsze