Co nowego

Morsy już w wodzie!

Uczestnicy już po pierwszej serii zimnych kąpieli, fot. Kamil Złoch

Uczestnicy już po pierwszej serii zimnych kąpieli, fot. Kamil Złoch

05.10.2019 r.

Myśl o kąpieli w morzu odłożyłeś/odłożyłaś już do przyszłego lata? Oni dopiero zaczynają, a nawet twierdzą, że woda jest wciąż… zbyt ciepła. Gdyńskie morsy w sobotę oficjalnie zainaugurowały sezon kąpielowy i zarażają pozytywnym myśleniem!

Zaledwie kilkanaście stopni i… kilkudziesięciu chętnych do morskich kąpieli pojawiło się na gdyńskiej plaży w sobotnie południe. Nadeszła pora roku, w której swoją aktywność rozpoczynają ci, którym chłód niestraszny – morsy. Za nami oficjalna inauguracja sezonu w wykonaniu gdyńskiego stowarzyszenia, które zrzesza fanów orzeźwiających kąpieli w zimnym morzu. Do Gdyni uczestnicy zjechali z różnych stron kraju, a powitał ich wiceprezydent ds. rozwoju, Marek Łucyk.

- Nasze kochane morsy rozpoczynają sezon. To coś niesamowitego, oni wręcz mówią, że dziś jest dla nich za ciepło! To ogromna, pozytywna energia. Przyjechali do nas ludzie z Sosnowca, Warszawy, Elbląga, Tczewa. Można powiedzieć, że dzisiaj cała Polska rozpoczyna sezon na morsowanie – mówił Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.



Morsowanie to aktywność coraz bardziej popularna wśród różnych grup wiekowych, chociaż najbardziej cenią ją sobie nieco starsi uczestnicy, którzy odczuwają wiele korzyści zdrowotnych. Ich organizmy nabierają odporności, część morsów wręcz zapomina o chorobach takich jak grypa czy okresowe przeziębienia. Nic dziwnego, że w sobotę mieli nadzieję na… nieco niższą temperaturę wody!

- To jeszcze nie jest pogoda dla morsów, ale mamy bardzo napięty harmonogram na ten sezon i dlatego zaczynamy już 5 października. Jesteśmy zaskoczeni, bo przyjechały do nas morsy z Katowic, Sosnowa, Łeby, Elbląga, Malborka, Brodnicy czy Gniezna. Cieszymy się, że zechcieli przyjechać właśnie do nas – mówiła Małgorzata Wlazło, prezes stowarzyszenia Morsy Gdyńskie im. Jana Bobczyka. - Aby zacząć, wystarczy zgłosić się do nas, przyjść na dwie pierwsze kąpiele, najważniejsza jest w zasadzie pierwsza. Jeżeli ktoś ją przetrwa i się nie przerazi, to może przyjść na następne i wtedy pokierujemy go, co zrobić, aby do nas dołączyć – dodała.

Po spotkaniu przy tzw. „chatce morsów” na końcu Bulwaru Nadmorskiego i kilku zimnych kąpielach uczestnicy zorganizowali jeszcze ognisko na Polance Redłowskiej. Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Morsy Gdyńskie im. Jana Bobczyka.

  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch
  • Początek sezonu na morsowanie na gdyńskiej plaży, fot. Kamil Złoch