Co nowego

Zbierajmy deszczówkę #wGdyni

Gdyńskie działania na rzecz poprawy retencji wody deszczowej - boiska z przepuszczalną nawierzchnią, ogrody deszczowe, system kanalizacji deszczowej. U góry po prawej wiceprezyden ds. innowacji, Michał Guć z umową na 63 mln zł unijnego dofinansowania dla Gdyni

Gdyńskie działania na rzecz poprawy retencji wody deszczowej - boiska z przepuszczalną nawierzchnią, ogrody deszczowe, system kanalizacji deszczowej. U góry po prawej wiceprezyden ds. innowacji, Michał Guć z umową na 63 mln zł unijnego dofinansowania dla Gdyni

06.07.2020 r.

Jak w mikroskali zrobić coś dobrego dla środowiska? Można zacząć od… szanowania wody, czyli zbierania deszczówki we własnym ogrodzie. Gdynia już od lat inwestuje w retencję wód opadowych, a mieszkańcy mogą liczyć na dofinansowanie własnego ogrodu deszczowego. Wkrótce możliwości wsparcia z miejskiego budżetu będzie więcej, a dodatkowo rusza nabór wniosków do ogólnopolskiego programu „Moja Woda”.

To dobry czas na zastanowienie się, co dobrego możemy zrobić dla naszego lokalnego ekosystemu. Świat, który znamy dynamicznie się zmienia. Pojawiają się nowe wyzwania, z którymi trzeba się mierzyć. Coraz głośniejszy staje się temat retencji wody, zagrożeń i korzyści związanych z opadami deszczu, szczególnie w mocno zurbanizowanych regionach. Pojawiają się też nowe sposoby na zagospodarowywanie wody w miastach.

Mieszkańcy już dziś mają kilka możliwości na to, aby przyczynić się do wzmocnienia gospodarki wodami opadowymi. Także w lokalnej, gdyńskiej perspektywie. Obok dużych inwestycji finansowanych z miejskiego budżetu już funkcjonuje m.in. system dotacji na ogrody deszczowe.

- Retencja w mieście i zagospodarowanie deszczówki to jedno z największych współczesnych wyzwań. Ten problem zauważyliśmy w Gdyni już lata temu i dziś możemy pochwalić się szeregiem skutecznych działań w tym temacie. Trwa wielomilionowa inwestycja w odtworzenie Potoku Wiczlińskiego i budowa kilku połączonych z nim zbiorników retencyjnych, a wcześniej pokazaliśmy gdynianom, czym są ogrody deszczowe i ile dają korzyści w miejskiej przestrzeni, jednocześnie zachęcając do zakładania ich we własnych ogrodach. To zresztą innowacja, którą doceniono w skali kraju. Nie sposób nie wspomnieć też o systemach kanalizacji deszczowej, które regularnie rozbudowujemy przy okazji kompleksowych inwestycji w różnych dzielnicach. Jako nowoczesne miasto musimy funkcjonować w zgodzie z naturą i dbać o prawidłowy obieg wody, a nie mniejszą wagę ma świadomość ekologiczna mieszkańców – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.

Do już wcześniej wdrożonych miejskich rozwiązań od 1 lipca dołączyła kolejna możliwość - „Moja Woda”. To ogólnopolski program prowadzony przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Mieszkańcy, którzy są właścicielami domu jednorodzinnego mogą otrzymać dofinansowanie do 5000 złotych i do 80% kosztów na stworzenie we własnym ogrodzie instalacji, która będzie gromadziła wodę deszczową. Opcji jest kilka, to m.in. przewody odprowadzające wodę, zbiorniki nadziemne i podziemne czy elementy służące do nawadniania i wykorzystania zebranej wody.

Jak skorzystać z dotacji? Zainteresowani zbieraniem deszczówki w przydomowym ogródku muszą złożyć do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Gdańsku stosowny wniosek w terminie od 1 lipca 2020 roku do 31 maja 2024 roku lub do czasu rozdysponowania dostępnej puli środków.

Wnioski należy składać indywidualnie poprzez platformę elektroniczną Portalu Beneficjenta oraz jednocześnie drogą pocztową lub poprzez platformę ePUAP do Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Więcej na temat programu „Moja Woda” i przydatne odnośniki w TYM artykule.

Zrób to sam, czyli ogród deszczowy


Przypomnijmy zatem, jakie możliwości zagospodarowania deszczówki już funkcjonują w mieście. W 2018 roku Gdynia dała przykład, jak połączyć ekologię z estetyką – w mieście powstał pierwszy ogród deszczowy. Wody opadowe prosto z dachu InfoBoksu od tamtej pory trafiają do specjalnie dobrych roślin hydrofitowych. Te odwdzięczają się swoją bujnością, a cała instalacja pokazuje, jak pożytecznie można wykorzystać „deszczówkę” w mieście.



Do tej pory w różnych miejscach powstało jeszcze kilka podobnych instalacji (m.in. przy okazji rewitalizacji osiedla Meksyk), a zainteresowanie pomysłem okazało się na tyle duże, że uruchomiono dotacje dla mieszkańców. Każdy, kto chciałby założyć ogród deszczowy przy swoim domu i spełni określone warunki, może liczyć na wsparcie z miejskiej kasy do 60% poniesionych kosztów i maksymalnie 10 000 złotych.

Wkrótce możliwości dofinansowania w Gdyni zostaną poszerzone. Trwają prace nad zmianami w gdyńskiej uchwale dotyczącej ogrodów deszczowych, a w ciągu kilku miesięcy projekt powinien trafić pod ocenę Rady Miasta. Głównym założeniem jest zwiększenie zakresu i umożliwienie skorzystania z dotacji nie tylko na budowę samego ogrodu deszczowego, ale i innych urządzeń służących retencji wody. Dodatkowo miasto chce dostosować kryteria w taki sposób, aby szczególnie mogli skorzystać z nich mieszkańcy nie kwalifikujący się do udziału w ogólnopolskim programie „Moja Woda”.

- Pracujemy nad zmianą programu dotacji na inwestycje służące małej retencji, tak aby poza ogrodami deszczowymi możliwe było dofinansowywanie wszystkich innych inwestycji zagospodarowujących deszczówkę na terenie nieruchomości. Chcemy także, aby z miejskich dofinansowań mogli skorzystać przede wszystkim ci mieszkańcy, który nie spełniają kryteriów ogólnopolskiego programu „Moja Woda". Gdyński program będzie świetnym uzupełnieniem propozycji dofinansowania z innych źródeł. Wcześniej zrealizowane ogrody deszczowe pokazały, że w środowisku miejskim można zagospodarować deszczówkę w atrakcyjny i ekologiczny sposób. Zwiększa się też społeczna świadomość na temat retencji wody, dlatego uważamy, że mieszkańcom przyda się taki rodzaj wsparcia – argumentuje Dorota Marszałek-Jalowska, zastępca naczelnika Wydziału Środowiska gdyńskiego Urzędu Miasta.

W lutym tego roku projekt gdyńskich ogrodów deszczowych przyniósł miastu nagrodę „Innowacyjnego Samorządu” w kategorii dużych miast.

Potok dla lepszej retencji


Aktualnie trwa też duża, wielomilionowa inwestycja w dzielnicy Chwarzno-Wiczlino. To odbudowa Potoku Wiczlińskiego, która umożliwi w dynamicznie rozwijającej się zachodniej części miasta skuteczną retencję, a przy okazji wzbogaci krajobrazowo najbliższą okolicę. Potok Wiczliński był naturalnym ciekiem wodnym, który kiedyś odpowiadał za odprowadzanie wód deszczowych. Przez rozwój infrastruktury tereny te uległy dużym przekształceniom i wpłynęły na zmniejszenie potencjału retencyjnego.

Rolą potoku będzie przede wszystkim zabezpieczenie przed lokalnymi podtopieniami. Mieszkańcy jednocześnie będą mogli korzystać z niezwykle urokliwej trasy spacerowej, w ciągu której powstanie 26 progów retencyjnych, które podczas opadów deszczu będą się zamieniały w kaskady rzeczne. Powstaną też trzy zbiorniki retencyjne, a cały potok zostanie odtworzony na długości ponad 3 kilometrów.

Od podstaw w dzielnicach


W ramach dużego, sięgającego 63 milionów złotych dofinansowania pozyskanego przez miasto ze środków Unii Europejskiej na kilka etapów projektu „Rozwój systemu gospodarowania wodami opadowymi na terenie Gdyni” powstaje też szereg innych proekologicznych inwestycji.

Kluczowym elementem retencji w poszczególnych dzielnicach Gdyni jest system kanalizacji deszczowej. Dzięki unijnej dotacji miasto pozyskało w zeszłym środki środki na budowę lub przebudowę sieci kanalizacji deszczowej o łącznej długości ok. 6,2 km w dzielnicach Witomino, Chwarzno-Wiczlino oraz w Chyloni (osiedle Meksyk).

W retencji wody deszczowej pomagają w Gdyni także… boiska. Udało się zmodernizować obiekty sportowe przy kilku szkołach, gdzie zastosowano przepuszczalną nawierzchnię.